27 gru 2008

Zdjęcie zupełnie niestudyjne

Święta - jedna z najlepszych okazji do uskuteczniania fotografii rodzinnej. Wykorzystując tę okazję i doprowadzając chwilami moich najbliższych do szewskiej pasji poprzez eksperymenty z ustawianiem oświetlenia, popełniłem takie oto zdjęcie mojego brata:

Nie, nie jest to zdjęcie prosto z aparatu :)
Kadr nie był planowy, także nie jest doskonały, pozowania też nie było za wiele - klasyczne "zrób mi zdjęcie w garniaku" i pstryk! ;) Wyszło tak (prosto z aparatu):

Oświetleniem była żarówka błyskowa 68W ustawiona w kierunku ściany i sufitu pod kątem 60st. ISO100, f/3.2, 1/125sec.
Zdjęcie zupełnie niestudyjne...

Jak dokonałem "cudownej" przemiany?
Pierwsze zdjęcie poniżej jest tym samym co powyżej - prosto z aparatu.
Poza standardowymi elementami obróbki, ustawiłem saturację zielonego i żółtego kanału na -100 (czyli szarość), a także maksymalnie je rozjaśniłem (luminance +100). Na tym etapie skupiam się na korekcie balansu bieli.
Ok, RAW wywołany, mamy postać obraz nr 2.
Białe tło? Banalnie proste: szarości zaznaczam różdżką (magic wand tool) i zaznaczone tło traktuję białym wypełnieniem.
Dalej już z górki, choć ta część jest dość czasochłonna: dokonuję lokalnych zmian, likwidując głównie niedoskonałości na twarzy.

Dłuższa chwila dłubania i mamy efekt widoczny na zdjęciu nr 3 :)

p.s. w 98% moich zdjęć nie dokonuję takich zmian :)